Nie czuję jak rymuję, a tego Gewuerztraminera z Alzacji zakupiłem w Lidlu w cenie ok 27zł. Niestety wino nie jest w stałej ofercie, a dostępne jest jedynie w ramach 'francuskiego tygodnia', co oznacza że w wielu sklepach tej sieci może już go dawno nie być... Czy jest ewentualnie czego żałować? W sumie tak, bo w tej cenie to naprawdę fajne białe winko.
Tak swoją drogą, to trochę miałem problem, żeby coś z tej francuskiej oferty win wybrać, właściwe jedyne co zwróciło moją uwagę, to dwa Gewuerztraminery z Alzacji (ten drugi był sporo droższy, bodajże ponad 40zł). Problem z tymi francuskim winami jest prosty i już o nim wspominałem. Spośród wszystkich niebywale ekskluzywnie wyglądających (i całkiem drogich) win czerwonych, zaledwie jedno miało w ogóle wypisane szczepy z których powstało... A ja nie jestem skłonny płacić ponad 30, 40 złotych za wina o których prawie nic nie wiem, może poza regionem pochodzenia i tym, że mają jakiś tam medal i atrakcyjną etykietkę. I to tyle w tym temacie, dlatego zdecydowałem się tylko na tego Gewuerztraminera...
Wino ma szlachetną, jasno-złotą, żółtą barwę. W aromacie w sumie żadnych zaskoczeń, charakterystyczna woń kwiatów, szczególnie róż a do tego zioła i wyraźna nuta owocowej słodyczy. Ogólnie jest przyjemnie i aromatycznie, więc już na tym etapie można się spodziewać Gewuerztraminera wysokiej jakości. Wino na etykietce jest określone jako słodkie, ale jeżeli ktoś się spodziewa deserowego wina, to może się zawieść. To nie jest typowo słodkie wino i raczej niespecjalnie pasowałoby do deserów. Jego konsystencja jest bardzo przyjemna, gęsta, jedwabista, znamionuje dużą zawartość cukru. Jednak mimo braku jakiejś silnej kwasowości zupełnie nie odczujemy tutaj jakiejś nachalnej słodkości. Byż może wynika to z faktu że w ustach wino jest całkowicie zdominowane przez nutę ziołową, wręcz w pewnej chwili miałem skojarzenia z lekko gorzkim ziołowym likierem. Jest tu też nieco delikatnej miodowej słodyczy, trochę mineralności. Podsumowując, wysokiej jakości, Gewuerztraminer w ziołowo-korzennym klimacie. Trudno powiedzieć z czym by się najlepiej skomponowało, chyba najlepsze będzie samo, do smakowania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alzacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alzacja. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 października 2012
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
A.Zirnhelt, Gewuerztraminer z Alzacji
Gewuerztraminer to nie jest zwykły
szczep, to coś więcej. Przynajmniej nie jest zbyt często spotykany
ani niestety zbyt tani. Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim
jak Gewuerztraminer z niskiej półki, po prostu tanie
Gewuerztraminery chyba nie istnieją, no chyba że pojedziemy do
Niemiec, Alzacji czy też Austrii i kupimy winko z tego szczepu
prosto od producenta, wtedy może już to być bardziej okazyjny
zakup. Wydaje mi się że testowanego dzisiaj Gewuerztraminera z
Alzacji już kiedyś widziałem bodajże w Makro, jestem prawie
pewien, ale musiałbym sprawdzić i zdaję się że tam można go
dostać tam już poniżej 30zł. Natomiast próbowany egzemplarz
zakupiłem w delikatesach w Międzylesiu, nieopodal PKP Międzylesie
w cenie 38 zł. W każdym razie ceny dobrych Gewuerztraminerów
zazwyczaj są całkiem konkretne, najlepszy jakiego próbowałem
pochodził z Alto Adige i kosztował bodajże ok 80 albo nawet 120zł,
ale znam również bardzo dobrego Gewuerztraminera Spaetlese z
Niemiec (producent bodajże nazywał się Abel) w cenie ok 40zł.
Muszę też przyznać że Gewuertztraminer to zdecydowanie jeden z
moich ulubionych białych szczepów obok Pinot Gris. Z tego szczepu
powstają naprawdę fantastyczne słodkie (i nie tylko),
esencjonalne, aromatyczne winka, dlatego jak dla mnie to zawsze dobry
wybór, zwłaszcza że mam wrażenie że mało ambitni czy też po
prostu słabi producenci za ten szczep w ogóle się nie zabierają...
A jak ma się sprawa z tym konkretnym
winem? W sumie żadnych zaskoczeń, bo po prostu jest tak jak trzeba.
W kieliszku wino jest jasnobiałe, nawet nieco wapienne. Aromat jest
bardzo przyjemny, intensywnie słodki, kwiatowy, różany, jest tam
też trochę miodu i świeżego soku ze słodkich winogron, ogólnie
bardzo dużo słodyczy ale i orzeźwiającej, lekko ostrej świeżości.
Po prostu jest bogato i intensywnie. Wino jest gładkie, gęste i przyjemne w
teksturze. To teoretycznie półwytrawne wino ma w
sobie pełno jedwabistej słodyczy. W smaku również
można wyczuć róże, trochę korzennych smaków. Finisz jest
delikatnie pikantny, szczypiący, ale nie powiedziałbym, że ostry.
To bardzo przyjemne, niezłej jakości wino, ale ze względu na dość
unikalny charakter Gewuerztraminera naturalnie nie musi każdemu
przypaść do gustu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)